O zagrożeniach duchowych dla PolishUpdate.

04-10-2012 12:44 przez Michał Kondrat

Diabeł i jego formy działania we współczesnym świecie.

3 października na portalu amerykańskiej Polonii PolishUpdate, ukazał się mój artykuł o współczesnych formach działania . Niestety, ale wiele osób nadal ma znikomą wiedzę na ten temat, a problem jest poważny i nadal postępuje.

Link: http://www.polishupdate.com/michal-kondrat-zagrozenia-duchowe/

Szatan jest osobistym wrogiem Boga, ale też jest najgorszym wrogiem człowieka, ponieważ nie może się pogodzić z tym, że Bóg stworzył człowieka i go kocha nieskończona miłością. I to właśnie dlatego zły duch tak nas nienawidzi. Diabeł nie jest stworkiem z rogami i widłami i długim ogonem. Jest on istotą duchową, z dobrze wykształconą osobowością i inteligencją. Pierwotnie był dobrym aniołem, tak został stworzony przez Boga w jednym określonym celu – do miłości. Człowiek zresztą też. Konsekwencją buntu szatana przeciw Bogu, jest jego odcięcie od łaski miłości. Od tej pory zły duch nie dość, że nie jest już zdolny by kochać, to świadomie z całym impetem zaczął nienawidzić. Nie może zgładzić swego Stwórcy, ani też zgładzić siebie, ponieważ musiałby zmienić swoją nieśmiertelną naturę, a to może zrobić tylko ten, który ją stworzył. Dlatego, pragnąc zemsty na Bogu, zdecydował niszczyć tych, których Bóg ukochał najbardziej – ludzi.

Główną i podstawową formą działania szatana jest kuszenie. Oddziałuje na zmysły, działa zwłaszcza na sferę emocjonalną, dlatego jego pokusy – czyli nakłanianie do grzechu najczęściej dotyczą rzeczy, które sprawiają przyjemność. Szatan nie chce abyśmy rozważali słuszności naszych uczynków, ale jego celem jest zatrzymać nas na poziomie odczucia i „podpowiedzieć nam”, że jeżeli coś jest przyjemne to musi być dobre. Dlatego tak często zwłaszcza młodzi ludzie łatwo wciągają się w różnego typu używki jak alkohol, narkotyki czy seks. Wierzą, że to droga do wolności, a jest dokładnie odwrotnie. Prawdziwą wolność daje tylko Bóg i może ją otrzymać każdy, bez względu na stan posiadania, czy sytuację w jakiej się znajduje. Zwróćmy wagę, że kiedy przeżywamy jakąś nieprzyjemną sytuację, stajemy się rozżaleni i kręcimy się wokół własnego przeżywania danego problemu. Cierpimy i rozpamiętujemy, zamiast zaufać Bogu i uwierzyć, że nic się nie dzieje bez Jego przyzwolenia. Musimy pamiętać, że nawet kiedy coś jest trudne do przyjęcia, może być tak, że jest nam lub komuś potrzebne do zbawienia. Nie bójmy się także cierpienia, które jest ogromną tajemnicą i wcale nie jest tak, że od razu musi być złe. Bóg pozwolił, by Jego jedyny Syn cierpiał, a potem oddał za nas życie na krzyżu. My mamy Go naśladować we wszystkim, także w godnym znoszeniu cierpienia. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że kiedy za bardzo obrastam w pychę, Bóg dopuszcza na mnie cierpienie lub upokorzenie, aby mnie oczyścić ze złych skłonności. I chwała mu za to ! Dlatego nie bójmy się cierpienia ani choroby, lecz zawsze i za wszystko dziękujmy Bogu, który nas bardzo kocha (choć diabeł często próbuje nam wmówić, że tak nie jest). Jedną ze współczesnych form działania szatana, jest oszukiwanie nas materializmem i konsumpcjonizmem, łudząc że musimy coraz więcej posiadać. Zwróćmy uwagę, jak wielu z nas zaciąga coraz większe kredyty, by coraz więcej posiadać. Efekt jest taki, że często nie starcza nam na opłaty i musimy coraz więcej pracować, by dokonywać spłaty rat, niektórzy nawet dopuszczają się nieuczciwości by związać koniec z końcem. Najgorsze jest to, że w tej pogoni zapominamy o Bogu, nie mamy dla niego czasu, i w ten sposób tracimy życie, a diabeł odnosi sukces.

Generalnie szatan nie ma do nas bezpośredniego dostępu poza kuszeniem, ale niestety coraz częściej otwieramy mu furtkę i sami mu ten dostęp dajemy. Najczęściej dochodzi do tego poprzez złamanie pierwszego przykazania, które mówi: „nie będziesz miał bogów cudzych przede mną”, czyli poprzez grzech bałwochwalstwa. Nie bez powody ten grzech wśród 10 znajduje się jako pierwszy. Ale jak to wygląda w praktyce?

Może być np. tak, że nie godzimy się na chorobę, która nas spotyka, lekarstwa i lekarze nie pomagają, więc szukamy drogi na skróty udając się do jakiegoś bioenergoterapeuty lub innego „uzdrowiciela”. W ten sposób zdradzamy Boga, ponieważ każde uzdrowienie ponadnaturalne, jeśli nie dokonuje się w imię Jezusa Chrystusa, to pochodzi od diabła. Wtedy, nieświadomie zapraszamy go razem z tym uzdrowieniem. Naprawdę lepiej umrzeć naturalnie niż przyjąć takie „uzdrowienie”. Zły duch, prędzej czy później upomni się „o swoje” i choroba albo wróci w mocniejszej postaci, albo w innej formie najczęściej jako atak duchowy objawiający się jakimś dręczeniem typu brak chęci do życia, opacznie zdiagnozowana depresja, lęki, bezsenność, a czasem jest to niczym nie uzasadniona nienawiść do przedmiotów kultu religijnego (np.: krzyż, obrazy, relikwie świętych itp.) i modlitwy. Użyłem sformułowania, że „upomni się swoje”, bo podczas egzorcyzmów zły duch, który uzurpuje sobie prawo do egzorcyzmowanej osoby, po przejęciu kontroli nad jej ciałem, potrafi wykrzykiwać np., że: „ona jest moja! sama mnie zaprosiła!” Wielokrotnie byłem tego świadkiem, podczas mojej posługi jako asystent księdza egzorcysty.

Jako chrześcijanie musimy pamiętać, że wszystko dzieje się z dopustu Bożego, nawet choroba. Wiem, że to trudne, ale tak naprawdę, prawdziwy chrześcijanin kiedy się dowie, że on lub ktoś z jego bliskich zachorował raka, powinien zareagować słowami: Chwała Panu! Ponieważ wie że wszyscy jesteśmy na maxa kochani przez Boga i skoro On do tego dopuścił, to na pewno będzie z tego jakieś dobro. Oczywiście, chorego trzeba poddać leczeniu i można, a nawet wypada rozpocząć modlitwę o uzdrowienie tej osoby. Bóg może ją uzdrowić cudownie czyli natychmiastowo lub naturalnie, poprzez natchnięcie lekarzy, by dostosowali właściwe leczenie. Wszystkie uzdrowienia są dla przymnożenia wiary osób uzdrawianych i osób ich otaczających. W ewangelii św. Marka Jezus obiecał apostołom, że Ci którzy uwierzą w Niego i będą się modlić z wiarą o uzdrowienie chorych, to On będzie ich wysłuchiwał. Ale jeżeli mimo modlitwy i zaangażowania profesjonalistów choroba nie ustępuje, to należy ją przyjąć z pokorą, dziękować za nią Bogu, i wierzyć, że jest ona do czegoś potrzebna. Naszym celem na tym świecie nie jest, by żyć jak najdłużej. Nie wszystko też musi być dla nas zrozumiałe.

Inne równie niebezpieczne formy przez które szatan chce nas dopaść to: Spirytyzm, wróżbiarstwo, czytanie z rąk, fusów lub kart, astrologia, horoskopy, kontakty ze zmarłymi, homeopatia, talizmany, pierścień atlantów, a także literatura ezoteryczna. Niebezpieczne jest też trenowanie jogi. Wielu osobom trudno jest to zrozumieć, dlatego powiem w skrócie, że ćwiczenia, które są w jodze, połączone z określoną techniką oddychania, mają na celu tzw. uwolnienie ducha poprzez otwieranie kolejnych czakrów. Wszystko po to, by ostatecznie osiągnąć czas uwolnienia duchowego. W rzeczywistości, zamiast otwierać czakry, otwieramy furtkę złemu duchowi. Oczywiście, ktoś może powiedzieć, że on tylko ćwiczy i nie wchodzi w żadne medytacje. Rzeczywiście, jest szansa, że może nic się złego nie stanie, ale dla mnie to jak chodzenie po polu minowym. Tam też jest szansa, że się przejdzie przez nie bezpiecznie. Tylko po co ryzykować?

Wszystkie wymienione przeze mnie praktyki, a także wiele innych, dają złemu duchowi do nas dostęp. Jest duże prawdopodobieństwo, że potem nasze życie może zamienić się w horror. Od chwili kiedy zły duch wejdzie w człowieka, uzurpuje sobie do niego prawo już tu na ziemi. Konsekwencje wymienionych grzechów najczęściej są tragiczne w skutkach i niekiedy konieczne jest stosowanie egzorcyzmów, podczas których dochodzi do nieprawdopodobnej walki o człowieka. Jest to walka na śmierć i życie, dlatego pamiętajmy, by unikać niebezpiecznych praktyk i trzymajmy się blisko Boga. Z Nim, mimo śmierci żyć będziemy!

Michał Kondrat
www.michalkondrat.pl

Wróć