CZYJE ULICE?

17-06-2011 09:28 przez Michał Kondrat

Kolejny żoliborski temat do dyskusji dotyczy nazewnictwa ulic. Pojawił się przy okazji propozycji stworzenia naszej żoliborskiej bazy, swoistego banku nazw, do którego będzie można sięgnąć w razie potrzeby np. przy okazji nazywania ulic na budującym się osiedlu na Żoliborzu Przemysłowym. I nie chodzi tu o to, żeby wskazać i przyporządkować wybrane nazwiska konkretnym ulicom. Do tego droga daleka, tym bardziej że zasłużonych osób mamy więcej niż możliwości ich upamiętnienia.

Na ostatniej komisji kultury radni mieli możliwość wskazać swoje typy. Zgłoszono wiele nazwisk, zarówno tych typowo żoliborskich (architekci Brukalscy, rzeźbiarka Barbara Zbrożyna ) jak i tych bardziej „ogólnonarodowych” czyli Czesław Niemien, a nawet Norwid jako trzeci po Słowackim i Mickiewiczu wieszcz narodowy. Oczywiście pojawił się także delikatny problem…..natury politycznej. Pan przewodniczący Wertenstein-Żuławski zaproponował osoby nie wzbudzające raczej kontrowersji, czyli Jana Strzeleckiego, Klemensa Szaniawskiego, prof. Andrzeja Zahorskiego, oczekując mam wrażenie, że być może inne kandydatury będą równie „bezpieczne”. I tak pewnie by było gdyby nie padła propozycja , która paść musiała, nie wszystkim oczywiście miła, czyli prof. Lecha Kaczyńskiego ( zgłosił ją radny Michał Kondrat). Mała konsternacja bo przecież mogło być tak „fajnie”, a tu znowu zadyma….

A ja proszę Państwa myślę sobie tak, że skoro na Żoliborzu jest pl. Kuronia, a przecież niewątpliwie nie każdy z Żoliborzan utożsamia się z jego poglądami, to ulicę, bądź inną formę upamiętnienia powinien mieć także Lech Kaczyński. Przecież w naszej dzielnicy nie brakuje mieszkańców, którzy tak właśnie uważają. I na tym chyba polega demokracja. Można oczywiście w duchu politycznej poprawności próbować wszystkim dogodzić, ale nie sądzę, żeby to było słuszne. Osobiście uważam, ze na Żoliborzu jest miejsce zarówno dla Jacka Kuronia jak i Lecha Kaczyńskiego.

Beata Zasada-Wysocka

Żródło: http://www.infzoliborza.waw.pl

Wróć